Tuesday, 7 September 2010

Vienna, my SWEETheart

w pochmurny i troche deszczowy poniedziałek poszłyśmy do muzeum nieszczęśliwej księżniczki Sissi (amazing!) nie mogłam robić zdjęć wiec będzie to ubogi w zdjęcia post:P
a dzień skończyłyśmy w cukierni Aida, wcale nie podoba mi się ta nazwa, ale cukiernia jest.. słodka:)
od razu opiszę następny dzień który.. przespałyśmy. rano pojechałyśmy na Museum Quartier, które bardzo chciałam zobaczyć bo podobno aż kipi tam od różnych artystycznych imprez, galeryjek i wystaw. zdążyłam tylko zrobić zdjęcie charakterystycznym kolorowym 'kanapom', na których przesiaduje zazwyczaj masa ludzi i wejść do quartier21 i zobaczyć kolekcje młodych brytyjskich projektantów, ale na to poświęce oddzielny post:) zaraz potem wróciłyśmy do domu i poszłyśmy spać..

MQ w wodzie:(

wnętrze h&mu, o którym pisałam


zwarta i gotowa, V!





yummy yummy

Monday, 6 September 2010

Vienna, i love you

Drugi dzień w Wiedniu był najładniejszym jaki przeżyłam:( Potem było pochmurno albo padał deszcz. więc wybrałyśmy sie z mamą do ogrodów pałacu Schonbrunn (och!) i spędziłyśmy tam prawie cały dzień. najpierw poszłyśmy jednak do informacji turystycznej, po kartę wiedeńską ze zniżkami i darmowymi przejazdami, na Albertinaplatz, którego szukanie zajęło nam trochę czasu:P
Na koniec wylądowałyśmy na Praterze, w wesołym miasteczku, które jest tak wielkie że potrzeba chyba około dwóch godzin żeby je zejść i wszystko zobaczyć. Zdecydowałyśmy się z mamą tylko na diabelski młyn żeby zrobić zdjęcia panoramy, które mam na flickrze.



Pinokio, Pinokio..


Pinokio.

haha, troche obciachowe ale nie mogłam sie oprzeć:P Mont Blanc i kawałek Monsoona


moge powiedzieć, że pierwszą Starbucksową kawę piłam w Wiedniu:P Carmel Macchiato, yummy



my mum is confused


ogrody Schonbrunnu.

yummy języczki


Prater

Friday, 3 September 2010

Vienna

hello, wróciłam wczoraj rano. teraz wybieram zdjęcia do postów i pewnie podziele je na kilka:)
Przyjechałyśmy z mamą w sobote po południu więc ku naszej rozpaczy nie zdążyłyśmy na pchli targ:( nie wiedziałyśmy za bardzo co ze sobą zrobić od razu po przyjeździe więc pojechałyśmy tam gdzie są wszyscy:) na Stephanplatz. Łaziłyśmy w kółko i planowałyśmy kolejne dni.
Wiedeń zauroczył mnie od pierwszego wejrzenia, mogłabym tam mieszkać.





Makaroniki. w końcu spróbowałam, strasznie słodkie, ale dobre


Pewnie długo nie zobaczę piękniejszego h&mu, wyglądał jak jakiś antykwariat albo butik w Paryżu:)



Wiedeńczycy mają bzika na punkcie Gustava Klimta, Mozarta, księżniczki Sissi i Pinokia.

Thursday, 26 August 2010

where the wild things are

helou, przedstawiam moją dziewczynę Karen, z książeczką którą musze zdobyć (na dole, na dole!)
jutro czeka mnie dzień pakowania, w sobotę o 6 jade z mamą do Wiednia (jajks!) więc wrócę z miliardem nowych zdjęć. wracamy we środę, właściwie to będzie czwartek:*

Sunday, 22 August 2010

startruck





słodki koronkowy prezencik, body od K:*

no chyba zostane mistrzem muffinów.. wczorajsze muffinki z m&msami na garden-taras party u Kasi

Tuesday, 17 August 2010

herb muffins

zrobiłam dzisiaj muffiny ziołowe, smaczne.

Monday, 16 August 2010

N21 by Alessandro Dell' Acqua

wonderful!

Autumn/Winter 2010/2011 N21 by Alessandro Dell' Acqua